To ja

.

czwartek, 2 czerwca 2011

Jeszcze chwila, jeszce minuta

Wpadłam jeszce tylko na chwilkę, bo o 12 wyjeżdzamy. Wpadłam, bo muszę napisać jeszcze o jednej sprawie. To będzie taka apostrofa, do pewnej osoby. Mianowicie, DAWIDZIE:
Nie wiem czy kiedykolwiek podarują Ci adres tej strony internetowej. Jeśli nie, o trudno. Nie wiem, czy bedę potrafiłą się na to zdobyć. Jeśli tak, to przeczytaj to uważnie. Słowo po słowie.
Nie wymagam od Ciebie wielkiego kambak. Chcę Ci tylko udowodnić, że to jakie argumenty podajesz dla skończenia naszej znajomości, sa przejawem Twojego hipokryzmu. Spójrz, poczytaj to. Gdzie byłeś? Dlaczego o tym wszytskim nie wiesz? Wiesz, zostałam kiedyś porównana do sudoku. Trudnej gry, dla większości osób. Ale to jest gra, którą da się rozwiązać. Trzeba chcieć. Jak nie uda się za pierwszym razem, to trzeba próbować. 10, 25, 30 raz. Jeśli Ci zależy, bo jeśli nie, to pierdol sudoku. Na co to komu?
Przykro mi, że zarzucasz mi egoizm. Że nigdy mnie z Tobą nie ma. Że Ci nie pomagam. Nie chce wypisywać Ci w punktach to co kiedykolwiek dla Ciebie poświęciłam. Masz racje, ostatnimi czasy nie było mnie przy Tobie. Ale weź pod uwagę to, że ja też mam swoje życie i swoje problemy. Które zabijają mnie od środka. Nic inne nie przysłania mi tak oczu, jak to co dzieje się teraz. Przepraszam, ale nie potrafię pogodzić własnego życia z tym, co jest na około mnie. I za to szczerze przepraszam. Tylko widzisz, to nie ejst kwestia dobrej przyjaciółki. To kwestia mojej psychiki, która jest już na samym dnie. Nie wracaj do mnie jeśli nie chcesz. Ale nie mów mi, że byłam zła przyjaciółką. Bo akurat tego zarzucić sobie nie mogę. Przez większość mojego życia, nie kierowałam się egoizmem. Teraz przyszedł na to czas, chociaż walczę z tym jak mogę, to jest o wiele silniejsze ode mnie. Wszytsko wisi na cieniutkim włosku, Dawid. Pewnie spytasz, dlaczego to piszę? Wiesz, nie rozumiałam S. gdy mówiła, że 'musi doprowadzić do końca każdą sprawę'. Może dojrzałam i właśnie to zrozumiałam. TRZYMAJ SIĘ!


zawracanie losu, to jak zawracanie rzeki kijem. Ale może bedę pierwszą, której się uda.

Pozdrawiam, Ja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz