To ja

.

środa, 29 lutego 2012

świat mi wypada z rąk a ja mówię o bohaterze tragicznym...

... jakby to była piękna postać. Chciałam tylko nadmienić, że gdy wszytsko Ci przysypuje śnieg to ja przyjdę Cię odśnieżyć. Że gdy, jak w moim śnie, zaleje Cie wielka woda, przyjdę przytulę Cię i jak Ty w moim śnie, zabiorę Cię daleko stąd. I choć nie wiem gdzie to jest. I ja kupię papierosy, dwie paczki, i niech bedą mentolowe, i Cie zabiorę. I choć jesteś już na samym dnie, to mój malutki palec sinieje, ale on będzie trzymał Twoje 60 kg ciało. I to metafora tego jak mało mogę Ci dać, a jak zarazem dużo. I gdy Ty biegniesz w poszukiwaniu siebie, i choć to maraton, to pamiętaj, że co jakiś czas ja bedę stać ze szklanką wody, byś się mógł ochłodzić. I pamiętaj, jak bardzo mi potrzebny jesteś, i jak bardzo to zdanie brzmi egoistycznie tak paradoksalnie to troska o Ciebie. Chce Twojego życia. Dla Ciebie. Chce byś poczuł jak wytrwały jest mój mały paluszek i jak mocno Cie trzyma. I jak mocno moje serce (skamieniałe) tuli Twoje (skamieniałe) serce. I jak bardzo nasze dwa serca (skamieniałe) tworzą poteżną skałę, która jest nie do przebicia. I razem jesteśmy żywą skałą.

czwartek, 23 lutego 2012

wake up

WŁAŚNIE SIE OBUDZIŁAM I ZORIENTOWAŁAM, ŻE TERAZ JUŻ NIE MAM NIC



CZY PŁACZ... CZY TO KWESTIA POSIADANIA ŁEZ?

marcelina nie zyje

Kto by pomyślał. Nikt. Kurczę, nawet nie napisałam, że nie żyje. Odciełam sie od tego swiata myśląc, ze dam sobie radę. Ze sobie sama poradzę, Czekam na coś, co nie będzie miało miesjca. Łudzę się, że to mi da szczęśćie. Pozorne szczęście. Ale to nie nadejdzie. Tracę coś, bo było, właściwie jest cholereni ważne. A ja to upuszczam.Przelatuje mi to przez ręce jak woda. Nie wiem czy moje oczy źle widzą, czy ta woda jest brudna. Takie serce, bez emocji, może jest łatwiejsze w obsłudze, ale czy bardziej szczęśliwe? Tragizm tego wszytskiego polega na tym, że to chyba nie moja wina. I że pierwszy raz nie rozpada sie coś bo coś zjebała ola. A może i zjebała? Ej, nie wiem, ale czuję, że za moment umrę psychicznie. I że nie wszystko jest takie super jak miało być...