ewka dmochowska, klaudia wróbel2011-07-14 22:12:24nie, to była magia nas trzech, a nie dwóch, więc nie.
I właśnie w takim momencie całe poczucie winy wraca. Kiedy czeka na odpowiedź zupełnie inną. A może nawet 'pocisk'. A tu dostajesz coś od czegoś w jednej sekundzie się uśmiechasz, a w drugiej zaczynasz zdawać sprawę, że to Ty wszytko rozpierdoliłaś. Że to było naprwdę coś magicznego i zaczynasz żałować, by za kolejną minutę przypomnieć sobie ostatnie słowa i wrócić do 'normlaności'.
pozdrawiam, ja
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz