To ja

.

środa, 23 listopada 2011

edytuj posty dziwko

Dlaczego miałabym wpadać do tej komnaty tylko gdy chcę wylewać rzewne łzy? Szczeście może wylewać się ze mnie, ot tak. Może, prawda? Smutek przynosi wenę, przynosi słowa, które wylewają się w takiej kolejności, że właściwie nie trzeba myśleć, to się po prostu dzieje. Świat, światem, dżungla dżunglą a Ty siedzisz sobie z kubkiem świeżo zaparzonej mięty i myślisz. Myślę. Stan nieokreślony. Stan szczęścia taki stan nieważkości, gdzie grawitacja może sobie krzyczeć ile chce. Jak dobrze latać i nie ważyć, choć w tym ułamku sekundy. Szczypanie własnego ciała nie zmniejszy jego WAGI. Właściwie dziś tak się lenię, że chyba dokończę tylko książkę o teatrze, którą wypożyczyła mi mama, dokończę historię i oddam się w błogi stan odpoczynku.
Gdy zaczyna lecieć "Nomada" przeszywa mnie dreszcz, mimo wszytsko nie umiem przełączyć, nie chcę przełączyć. Welcome in my world!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz